No śliczne te brateczki!
A ja nawet nie miałam szansy póki co na żaden targ pójść, ani podjechać do centrum ogrodniczego po nie, a zazwyczaj są u mnie na balkonie.
Też czekam na Twojego kwiatka wiadomego, bo chyba prędzej pooglądam u innych, niż u siebie.
A ja nawet nie miałam szansy póki co na żaden targ pójść, ani podjechać do centrum ogrodniczego po nie, a zazwyczaj są u mnie na balkonie.
Też czekam na Twojego kwiatka wiadomego, bo chyba prędzej pooglądam u innych, niż u siebie.