Mam kilka w ogrodzie, ale żebym po nich miała płakać to nie.
Jak zjedzą, to spalę i posadzę coś innego. Póki co, specjalnie im nic nie jest. Może do mnie nie dotarły jeszcze. I dobrze, bo tu się zbytnio nie najedzą.
Bukszpanów to u nas chyba niet, poza moim ogródkiem.
Słaba wyżerka.