Śnieg topnieje...... wzięłam łopatę i dałam dawkę wody iglakom. Słonko wyszło, to zaraz się go pozbedziemy całkiem. Musiałam też iglaki otrzepać z tej warstwy namoknietej, bo by gałęzie połamało.
Czekam aż chleby wyrosną. Skręcę ser i biorę się za sprzątanie..... I na listonosza czekam z wielkim utęsknieniem, bo to zależy od niego, czy u nas biała kiełbasa na stole będzie...
Joasiu pisankę to pewnie ciężko ulepić
Zuziu to śnieżyca poszła do Ciebie... To Twój salonik mnie natchnął z tym kolorkiem
Pat wiedziałam, że Ci się spodoba
Ja jeszcze nic nie sprzątałam, od poniedziałku w kuchni siedzę....
Czekam aż chleby wyrosną. Skręcę ser i biorę się za sprzątanie..... I na listonosza czekam z wielkim utęsknieniem, bo to zależy od niego, czy u nas biała kiełbasa na stole będzie...
Joasiu pisankę to pewnie ciężko ulepić
Zuziu to śnieżyca poszła do Ciebie... To Twój salonik mnie natchnął z tym kolorkiem
Pat wiedziałam, że Ci się spodoba