Dobrałam się do drugiej piwonii krzewiastej - w ciągu sezonu zarosła zielskiem i teraz postanowiłam wyrwać ją łące, a przy okazji sprawdzić, czy nic nie pogryzło jej korzeni, jak tej pierwszej.
Okazało się, że na szczęście nie. Był mały korytarzyk, ale ominął korzenie.
Tak było przed - pozostałości kopczyka zimowego.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A tak jest teraz po mojej akcji.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Okazało się, że na szczęście nie. Był mały korytarzyk, ale ominął korzenie.
Tak było przed - pozostałości kopczyka zimowego.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A tak jest teraz po mojej akcji.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA