Basiu ale warzywnik jest oczywiście zeszłoroczny.
A gdzie tam te kolory, tylko na krokusach - to jak u wszystkich.
Marysiu, mój M daje radę każdemu jedzeniu, dużo kalorii spala w pracy, a i przy przekopywaniu warzywnika również.
Kamil, dobrze zrobiłeś, w pierwszym roku to i tak nici z kwitnięcia. A napisz gdzie zaopatrujesz się w piwonie? I jakiej wielkości kłącza/ karpy sadziłeś?
Bo moje jednoroczne to takie ładne nie były.
A gdzie tam te kolory, tylko na krokusach - to jak u wszystkich.
Marysiu, mój M daje radę każdemu jedzeniu, dużo kalorii spala w pracy, a i przy przekopywaniu warzywnika również.
Kamil, dobrze zrobiłeś, w pierwszym roku to i tak nici z kwitnięcia. A napisz gdzie zaopatrujesz się w piwonie? I jakiej wielkości kłącza/ karpy sadziłeś?
Bo moje jednoroczne to takie ładne nie były.