ale zmyła ...lobelia kojarzy mi się z tą szafirową niziutką i ciągle zapominam o innych odmianach
Jakoś w karton powkładałam te zakupy i mimo ,że wyszedł otworzyć mi furtkę nie zareagował ...a kartonik postawiłam pod schodami ..i myk,, myk,,podostawiałam do tych roślin które już stoją od jakiegoś czasu ...powiem później..... no przecież kiedy to było....przecież widziałeś...
Jakoś w karton powkładałam te zakupy i mimo ,że wyszedł otworzyć mi furtkę nie zareagował ...a kartonik postawiłam pod schodami ..i myk,, myk,,podostawiałam do tych roślin które już stoją od jakiegoś czasu ...powiem później..... no przecież kiedy to było....przecież widziałeś...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II