Ja się Sarze wcale nie dziwię, że była wielce niezadowolona z braku własnego wyrywacza. 
U mnie też jaskier rozłogowy wpełza na każda rabatę i kiełkuje radośnie razem z mniszkami, ostrożniami i perzem.
Ale piszą, że on na żyznych glebach rośnie, więc jest jakiś plus w tej sytuacji.
U mnie też jaskier rozłogowy wpełza na każda rabatę i kiełkuje radośnie razem z mniszkami, ostrożniami i perzem.
Ale piszą, że on na żyznych glebach rośnie, więc jest jakiś plus w tej sytuacji.