Wtedy już nikt w tym domu nie mieszkał..dom na uboczu..przyjechał zapewne z pomocą i autem go wywieźli..

Ja nie chciałam go przesadzać dp mnie ,bo bałam się,że nie przeżyje..
Ja nie chciałam go przesadzać dp mnie ,bo bałam się,że nie przeżyje..