Niech się na Józku goi jak na psie 
Ostatnio jakiś nieszczęśnik kocisko zaplątał się na mój podjazd, odszedł w drodze do lekarza. Nie wiem czyj to był kot ale w ostatnich chwilach był zaopiekowany. Lekarz powiedział,że samochód go musiał potrącić.
Ostatnio jakiś nieszczęśnik kocisko zaplątał się na mój podjazd, odszedł w drodze do lekarza. Nie wiem czyj to był kot ale w ostatnich chwilach był zaopiekowany. Lekarz powiedział,że samochód go musiał potrącić.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna