U nas pogoda cudna, ale rano przymrozek był
Do ogrodu zatem pójdziemy, jak ziemia rozmarznie, a na razie jedziemy do weta, bo znowu mam problem z kotem
Tym razem Ziutek polazł gdzieś na 2 doby i wrócił w kiepskim stanie...nie wiem, co mu jest, jest przerażająco chudy, jakby miesiąc nie jadł, brudny i ledwo chodzi
Edit: Ziutek dostał autem albo z kopa
Jadę z nim do szpitala na prześwietlenie i operację...nie miała baba kłopotów, a miała za miękkie serce do porzuconych zwierząt...
Edit: Ziutek dostał autem albo z kopa