A ja dziś tylko podopinałam pnące róże do siatki i pomalowanej wcześniej pergoli . Poza tym paliłam w kominku ,bo K. po wczorajszym upale zarządził wyłączenie pieca - lato poczuł czy co ? Większość czasu musiałam jednak spędzić przy kompie - zapoznanie z nowym systemem
Największy problem mam ze skanowaniem ,a właściwie zapisywaniem dokumentów
cuda i dziwy wychodzą
no i najważniejsze że ja się męczę a i tak ludzie nie mogą otworzyć wysłanych przeze mnie plików wrrrrr 