Sweety pisze:
Co prawda, jest jeden rodzaj gimnastyki, który utrzymywał mnie w dobrej formie. Cóż, kiedy niewykonalny
(A teraz zostanę wyrzucona za obrazę dobrych obyczajów
)
Co prawda, jest jeden rodzaj gimnastyki, który utrzymywał mnie w dobrej formie. Cóż, kiedy niewykonalny
Nie, no czemu niewykonalny...musiałabyś tylko eMa przekonać, że ze względów zdrowotnych musi wyrazić zgodę na posiadanie przez Ciebie tzw. dochodzącego
Załatwiłam w końcu skarbówkę...jak zwykle męcząco było, fajne panie mamy ale czy to dysponujące niedostateczną wiedzą, czy przerażone, że mogą popełnić błąd, czepiają się z automatu wszystkiego, czego nie rozumieją (np. ustawy o prawie autorskim... )