W drodze do placówki młodego spotkaliśmy koleżankę Czesława, czyli uciekinierkę
Nie wiem co to za rasa ,ale była piękna ,czarna
Niestety przestraszyła młodego , który w panice przed pogryzieniem zaczął biegać po ulicy - oczywiście młoda suka za nim bo to fajna zabawa. Do domu wracałam w asyście
nawet Czesław tak przy nodze nie chodzi jak ona
Przed drzwiami stałam z 5 min bo koniecznie chciała wejść ,a za nimi przecież kolega czeka - dopiero miałabym sajgon
Dobrze ,że właściciel szybko się zjawił 