Kompostownik

Daria_Eliza
03.03.2015 20:24:16

Lokalizacja: Małopolska
Posty: 1391 #2058456
O rany! Elu, jak Wy to przeżyliście?
Mój M kiedyś w taki mróz się do rowu stoczył, bo jechaliśmy pod stromą oblodzoną górkę i nasz samochód nie dał rady, po prostu się ześlizgiwał. Tam akurat łańcuchy były potrzebne, albo terenówka z napędem na 4 koła. A okolica taka zadupiasta, że godzinami nic nie jeździło. Dzięki Bogu, zanim zamarzliśmy, jechał jakiś facet terenówką, miał łańcuch i dał radę nas wyciągnąć.
Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!