Dario no to masz wiosnę ,krokusiki śliczne ,z przygody obśmiałam się do łez ,podobną historię przeżyłam
z zamkniętymi kluczykami z tym .że u nas M zatrzasnął bagażnik i nie można już nic było zrobić , zima ,mróz ponad
20*,zachowanie mojego M było mniej radosne....
z zamkniętymi kluczykami z tym .że u nas M zatrzasnął bagażnik i nie można już nic było zrobić , zima ,mróz ponad
20*,zachowanie mojego M było mniej radosne....
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II