Elu, ja jeszcze nie mam żadnego rodka.
Ale gdybym miała to pewnie bym nie pryskała, bo ten oprysk wykonuje się w fazie pękania pąków czyli bezlistnym. Bałabym się, że ta substancja olejowa pozatyka pory na liściach RH i przyniesie w rezultacie więcej szkody niż pożytku.