Witam wszystkich sobotnim popołudniem, mam nadzieję, że miałyście udany dzień. 
Keetee (nie wiem jeszcze jak masz na imię), witaj, witaj Lublinianko!
Mówisz, że wzięło Cię na piwonie?
No, ja Cię z tej choroby nie wyleczę.
Elu to czarne, długie to jest łom. Mamy stare palety drewniane, z których będziemy robić kolejny kompostownik i taki łom bardzo ułatwia odrywanie desek, bo dobrze się nim podważa zbite razem drewno. Choć nie tylko i podejrzewam, że tak ogólnie w obejściu (którego jeszcze nie ma) to może nam się nie raz przydać.
Ewa też kosicie ręcznie? Ja osobiście nie umiem, M się uczy, ale fajne w tym jest to, że jest to zajęcie ciche i dobre dla mięśni.
Keetee (nie wiem jeszcze jak masz na imię), witaj, witaj Lublinianko!
Mówisz, że wzięło Cię na piwonie?
No, ja Cię z tej choroby nie wyleczę.
Elu to czarne, długie to jest łom. Mamy stare palety drewniane, z których będziemy robić kolejny kompostownik i taki łom bardzo ułatwia odrywanie desek, bo dobrze się nim podważa zbite razem drewno. Choć nie tylko i podejrzewam, że tak ogólnie w obejściu (którego jeszcze nie ma) to może nam się nie raz przydać.
Ewa też kosicie ręcznie? Ja osobiście nie umiem, M się uczy, ale fajne w tym jest to, że jest to zajęcie ciche i dobre dla mięśni.