Tylko kto by nas nauczył kosę klepać???
Sąsiad tylko o tym wspomniał, ale on jest za ostrzeniem szlifierka mechaniczną.
A specjalnie kamień do ostrzenia kupiłam i tzw. "babkę" (chyba) do wyklepywania.
Ta saperka jest super - ja nią kopię, a mąż używa ciężkiego szpadla.
Taką samą poprzedniczkę obecnej saperki zostawiliśmy chyba kiedyś o zmroku w ogródku i już się nie odnalazła.
Co jest o tyle chamskie, że tam obcy ludzie nie zachodzą, są tylko sąsiedzi, i każdy doskonale wiedział czyja jest pozostawiona saperka.
W każdym razie jest na tyle poręczna, że musiałam zakupić ją ponownie.
Polecam kobietom!
(Jakkolwiek mój mąż tez lubi nią kopać.)
Sąsiad tylko o tym wspomniał, ale on jest za ostrzeniem szlifierka mechaniczną.
A specjalnie kamień do ostrzenia kupiłam i tzw. "babkę" (chyba) do wyklepywania.
Ta saperka jest super - ja nią kopię, a mąż używa ciężkiego szpadla.
Taką samą poprzedniczkę obecnej saperki zostawiliśmy chyba kiedyś o zmroku w ogródku i już się nie odnalazła.
Co jest o tyle chamskie, że tam obcy ludzie nie zachodzą, są tylko sąsiedzi, i każdy doskonale wiedział czyja jest pozostawiona saperka.
W każdym razie jest na tyle poręczna, że musiałam zakupić ją ponownie.
Polecam kobietom!
(Jakkolwiek mój mąż tez lubi nią kopać.)