Kompostownik

Margolcia_K
26.02.2015 11:55:45

Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Posty: 1012 #2054210
A ja od czasu jak mi się siwość na łeb rzuciła, to przestałam się koloryzować.
Przedtem bywałam - ruda, brązowa, mahoniowa, kasztanowa, rubinowa, czerwono-marchewkowo-zielonkawa (cuś a la Ania z wiadomego wzgórza - to przez skąpstwo i własnoręczne mieszanie jakichś resztek farb)). Ten ostatni kolor to nawet przeszedł bez specjalnego wstrząsu dla otoczenia, bo byłam wtedy piękna i młoda. A teraz kiedy mi tylko "i" zostało, to zabraliby mnie do miejsca odosobnienia.
Więc (wiem, wiem, nie zaczyna sie od "więc"! pan zielony) teraz już na wszelki wypadek nic nie robię na łepetynie (mówię oczywiście o kolorze! Myję, strzygę i czeszę w zależności od potrzeby!).
Siwość dodaje mi "nobliwości" i "powagi" przynależnej wiekowioczko , której mi trochę brakuje na co dzień. lol zawstydzony
Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!