Aniu jak dostałam od znajomej ogrodniczki ranniki, to i dobrą radę: przygotować teren, wsadzić roślinkę, oznaczyć teren kamykami i o nim zapomnieć...... Nie pielimy przy rannikach.
Co do płotu, to na razie sukcesywnie wycinamy krzewy od strony sąsiadów. To one ten płot tak zrujnowały. Mieszkamy już tu drugi rok, a jeszcze nikt się nie zjawił z właścicieli. Podsadzimy krzewami od naszej strony, to będzie równowaga
Co do płotu, to na razie sukcesywnie wycinamy krzewy od strony sąsiadów. To one ten płot tak zrujnowały. Mieszkamy już tu drugi rok, a jeszcze nikt się nie zjawił z właścicieli. Podsadzimy krzewami od naszej strony, to będzie równowaga