Ufff... dzień dobry w kolejnej części! Misiu ja od rana poza biurem byłam w sprawach służbowych i oczywiście... okazało się, że wczoraj o północy minęła mi ważność karty miejskiej, co uzmysłowił mi pan kontroler w tramwaju linii 18... No myślałam, że się poryczę. Zawsze pilnuję terminu, a los tego nie zauważył i dokopał mi na 150 zł w kilka godzin po przeterminowaniu się biletu 
Pat oj, no to dobrze, że sprzęt twarde lądowanie przeżył. Ja bym chciała, żeby mój pracowy pecet spadł z wysoka, najlepiej z Pałacu Kultury, wtedy może dostałabym nowy, bo praca na sprzęcie ośmioletnim to już naprawdę męka.
W Warszawie ponurawo, ale za to podobno do końca lutego ma ruszyć druga linia metra. Miasto się potwornie korkuje z powodu wyłączenia z ruchu jednej przeprawy przez Wisłę. To trzeba było Most Łazienkowski spalić, żeby metro wreszcie ruszyło...
No nic, idę toczyć dalej tę swoją urzędniczą kulkę... Miłego popołudnia!
Pat oj, no to dobrze, że sprzęt twarde lądowanie przeżył. Ja bym chciała, żeby mój pracowy pecet spadł z wysoka, najlepiej z Pałacu Kultury, wtedy może dostałabym nowy, bo praca na sprzęcie ośmioletnim to już naprawdę męka.
W Warszawie ponurawo, ale za to podobno do końca lutego ma ruszyć druga linia metra. Miasto się potwornie korkuje z powodu wyłączenia z ruchu jednej przeprawy przez Wisłę. To trzeba było Most Łazienkowski spalić, żeby metro wreszcie ruszyło...
No nic, idę toczyć dalej tę swoją urzędniczą kulkę... Miłego popołudnia!