
Lokalizacja:
Małopolska
Posty: 1391 #2051649
|
Sąsiad, od którego pole było kupowane (do tej pory jeszcze nie ogrodzone), raczył nam zaorać kawałek pod warzywnik i nawet nawiózł to obornikiem. A piszę "raczył", bo w zamian dzierżawił od nas, pasł krowy i miał dla nich siano na zimę. A miał w zamian kosić trzy razy w roku, żeby chwasty się nie rozsiewały (zwłaszcza osty/ostrożnie i wielkie szczawie tępolistne). Ale nie bardzo mu się chciało, więc nie wywiązywał się z umowy.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
_________________ Pozdrawiam, Daria Kiedy zakwitną piwonie Ucieczka z Krakowa --- początki |