Sweety pisze:
bo nie dość, że pracy miałam po kokardę, to jeszcze mnie dopadły comiesięczne 'przyjemności'
bo nie dość, że pracy miałam po kokardę, to jeszcze mnie dopadły comiesięczne 'przyjemności'
Jakaś synchronizacja u nas występuje najwyraźniej
Zimno wściekle, w dodatku wiatr lodowaty. Rety, niech ten tydzień się skończy, bo wtorek dopiero, a ja już mam drgawki nerwowe na tle zawodowym. Odpalam spychacz i idę kuchnię sprzątać po działalności kulinarnej W....