Zuziu - prawdziwie boski wpis i mimo niesprzyjającej pogody widać, że miejsca cudne, chciałoby się od razu tam pojechać! Kościółek pełni funkcje sakralne, czy tylko muzealno-wystawiennicze? Dzięki Twoim pięknym zdjęciom czułam się, jakbym była na tym wernisażu osobiście!
Nie obawiaj się R. bo on nikogo na świecie nie nienawidzi, więc i W. nic nie grozi. A ten W. jest prawdziwym artystą kulinarnym, to mówię ja, która gotować lubi i (podobno) umie
I w dodatku, jak się okazuje, jest czarodziejem, który wkłada gar do pieca, a wyjmuje kota i to całkiem żywego!
Nie obawiaj się R. bo on nikogo na świecie nie nienawidzi, więc i W. nic nie grozi. A ten W. jest prawdziwym artystą kulinarnym, to mówię ja, która gotować lubi i (podobno) umie
I w dodatku, jak się okazuje, jest czarodziejem, który wkłada gar do pieca, a wyjmuje kota i to całkiem żywego!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki