Kompostownik

zuzanna2418
10.02.2015 19:31:21

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2042429
Misiu kurczę, ja też chciałam racuchy zrobić w niedzielny poranek, żeby W. śniadanie dziękczynne zrobić i wyszły jakieś przypalone kapcie... Ucałowania dla dzieci!
Reginko miło mi Cie znów widzieć wesoły Piecyk naftowy służy do ogrzewania pomieszczenia. Łazienka nie ma póki co źródła ciepła. Wodę mamy z bojlera elektrycznego 120 l. Zdjęcia piecyka nie mogę znaleźć, ale znalazłam w necie identiko



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


źródło:http://szymwentklimatyzacja.home.pl

Małgoś mam nadzieję, że R. nie będzie nienawidził serdecznie W. od dziś bardzo szczęśliwy W razie czego mogę opisać parę wad W. dla udobruchania bardzo szczęśliwy Dziękuję za uznanie dla łazienki! Jeszcze czeka nas wymiana podłogi, bo ta jest okropna. Buziaki!
Janeczko Ganek wymyślił W. a nasz stolarz Janek złapał konwencję i zrobił go według chaotycznych wskazówek W. i własnych wyobrażeń wesoły W. odkrył w sobie potrzebę pichcenia od momentu jak zadał się z antytalentem kulinarnym czyli mną wesoły Sprawia mu to radochę, więc mamy przyjemne z pożytecznym. A słodkości lubi swoją drogą a drożdżowe to już sam cymes dla niego.

cz. II zacznę od demonstracji wypieków, które może jeszcze trącą spalenizną, ale ciasto wychodzi coraz delikatniejsze, przypomina chałkę. Najpierw ciasta: w zależności od kształtu rozróżniamy bułki, babkę oraz klasyczne drożdżowe. Smak w zasadzie podobny. Te bułeczki z kruszonką wyszły chyba najlepiej.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Ponadto W. upiekł chleb, który niestety nie wyszedł, w zasadzie nie wiemy dlaczego. Zrobił się zakalec, a skóra wyszła gruba jak na nosorożcu. Więc nie pokazuję.

Na koniec wykorzystaliśmy starożytną formę, którą W. nafaszerował warzywami, pokrojoną w kawałeczki kiełbasą i nakrył to plackami ciasta chlebowego. Nazwał to "czulent", ja nie wiem co to czulent, ale wyszła zapiekanka.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

Potrawa ta dochodziła w piecu całą noc. Rano poza zapiekanką z pieca wyszło takie coś:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wyszło i poszło tam:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Na kuchni nasze garnki wyglądały całkiem ładnie. Poza tym okropnym blaszanym czajnikiem made in China, z którego W. pozyskuje tzw. "żywą wodę" czyli gotowaną na ogniu.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Po śniadaniu i ogarnięciu kuchni wyszliśmy popatrzeć na warunki atmosferyczne. W zasadzie od poprzedniego dnia nic się nie zmieniło.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



W. jeszcze coś tam podłubał przy gruszy, ja nie znalazłam dla siebie nic konkretnego do wykonania. Za drzwi nie bardzo chciałam się brać, po planowaliśmy wyjechać do Zaborka ok. 14.00
W. przyrządził smażonego pstrąga, ja zrobiłam surówkę z kiszonej kapusty i po posiłku, kąpieli i doprowadzeniu się do kultury ruszyliśmy. Pogoda była okropna, zerwał się w dodatku nieprzyjemny wiatr. Na miejsce dotarliśmy przed czasem, zameldowałam się, że jesteśmy i pan Arek zaprosił nas na obiad. Potem poszliśmy na spacer, w lutym nigdy tu nie byłam. Zimą bywa tam ślicznie, kiedy jest biało i słonecznie. Niestety nie był to jeden z takich dni. Przenikliwy wiatr był nie do zniesienia.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wernisaż odbywał się w Kościółku



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wleźliśmy tak zanim przyszli artyści i zaproszeni goście



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Przygotowano także stół z poczęstunkiem w sali na dole



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Prace były wykonane w różnej technice, tematyka także rozmaita. Część były to pejzaże nadbużańskie, czy wręcz otoczenie Zaborka, część nawiązywała do krajów śródziemnomorskich, części nie podejmuję się rozszyfrować bardzo szczęśliwy



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



No a potem nastąpiło oficjalne otwarcie. Najpierw wszystkich uczestników pleneru przedstawiła pani komisarz pleneru. Jeśli Ewa gajowa tu zajrzy, chyba kogoś rozpozna bardzo szczęśliwy



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Potem wystąpił pan Arek Okoń czyli gospodarz. Z tyłu grupa artystów.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Tu widać gości i artystów jeszcze czekających na przedstawienie i wywołanie na scenę wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



A potem wszyscy rozleźli się oglądać i wieść dysputy wesoły My zaczepiliśmy panią komisarz i pogadaliśmy oczywiście o... Albiczuku wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pan Arek namawiał nas na pozostanie na uroczystej kolacji, ale wymówiliśmy się i wróciliśmy do domu. Byliśmy zmęczeni i chcieliśmy już się wyalienować w naszej samotni wesoły Został nam jeszcze niestety tylko jeden dzień pobytu, który opiszę w c.d., który zaraz n., bo wiele do opisania już nie ma.
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!