Kasiu 38 lat to przepiękny wiek. Będziesz rzeczywiście młodą mamą.
Psami nie martwiłabym się zbytnio. Pamiętam jak psu córki pokazywaliśmy wnuka - noworodka. M. trzymał psa za obrożę, zięć jeszcze ściskał smycz podpiętą do obroży. Córka siedziała na łóżku z miesięcznym maleństwem na kolanach, ja siedziałam obok gotowa do reakcji gdyby co i dygotały mi nogi. Musieliśmy pozwolić psu na obwąchanie małego a potem zaczął popiskiwać, machać ogonem i przewrócił się na grzbiet odsłaniając brzuch. A my wszyscy padliśmy z wrażenia. Był najlepszą niańką i wykazywał się bezbrzeżną cierpliwością w stosunku do swojego malucha podczas, gdy od innych dzieci starał się odseparować. Myślę, że Twoje psy bez problemu pokochają nowego członka rodziny.
Psami nie martwiłabym się zbytnio. Pamiętam jak psu córki pokazywaliśmy wnuka - noworodka. M. trzymał psa za obrożę, zięć jeszcze ściskał smycz podpiętą do obroży. Córka siedziała na łóżku z miesięcznym maleństwem na kolanach, ja siedziałam obok gotowa do reakcji gdyby co i dygotały mi nogi. Musieliśmy pozwolić psu na obwąchanie małego a potem zaczął popiskiwać, machać ogonem i przewrócił się na grzbiet odsłaniając brzuch. A my wszyscy padliśmy z wrażenia. Był najlepszą niańką i wykazywał się bezbrzeżną cierpliwością w stosunku do swojego malucha podczas, gdy od innych dzieci starał się odseparować. Myślę, że Twoje psy bez problemu pokochają nowego członka rodziny.
pozdrawiam, Janina