Oj, a ja też poproszę kawy. Najlepiej z dynamitem, to może mnie obudzi. Coś senna jestem, ale to zapewne dlatego, że w piątek przyjechaliśmy do "stolycy" na kilka dni i nie dość, że podróż, to jeszcze wczoraj się rzuciłam na sklepy i sromotnie się zawiodłam.
Po pierwsze jeden musiałam sobie odpuścić, bo nie było gdzie zaparkować (Wola Park). Nie przewidziałam, że to sobota i chyba wszyscy Warszawiacy się tam wybrali.
Tłum mnie zresztą powalił, odwykłam! 
A w pozostałych sklepach nie znalazłam tego co chciałam. A chciałam dużo, ładnie i TANIO!!!! Zwłaszcza rzeczy pasmanteryjne czyli kordonki, włóczki itp.
Powaliły mnie niektóre ceny. Kordonek MAXI, który w sieci można kupić po 11 zł widziałam po 28 zł. NIE KUPIŁAM!
No, i jeszcze spotkanie z przyjaciółką (od której wyszłam obładowana włóczkami), a wieczorem przyleciały córy i wieczór był miły, ale długi i męczący.
No i efekcie źle spałam i teraz dużo kawy potrzebuję żeby się obudzić, bo znów czeka mnie sporo latania.
Po pierwsze jeden musiałam sobie odpuścić, bo nie było gdzie zaparkować (Wola Park). Nie przewidziałam, że to sobota i chyba wszyscy Warszawiacy się tam wybrali.
A w pozostałych sklepach nie znalazłam tego co chciałam. A chciałam dużo, ładnie i TANIO!!!! Zwłaszcza rzeczy pasmanteryjne czyli kordonki, włóczki itp.
Powaliły mnie niektóre ceny. Kordonek MAXI, który w sieci można kupić po 11 zł widziałam po 28 zł. NIE KUPIŁAM!
No, i jeszcze spotkanie z przyjaciółką (od której wyszłam obładowana włóczkami), a wieczorem przyleciały córy i wieczór był miły, ale długi i męczący.
No i efekcie źle spałam i teraz dużo kawy potrzebuję żeby się obudzić, bo znów czeka mnie sporo latania.