Dzień dobry! Wczoraj późnym wieczorem wracałam z Krakowskiego Przedmieścia w deszczu, a dziś rano za oknem śnieg.
Pobiegłyśmy z Kredką do lasu, gdzie jak zwykle o tej porze spokój, kilku spacerowiczów, dwóch rowerzystów i sarenka
. W. na służbie, zaraz się biorę za ogarnianie chaty ze szczególnym uwzględnieniem odkurzania, bo stwory chyba zaczęły w duecie pozbywać się zimowej wersji futra...
No, po przeczytaniu tych "mądrości" na temat kota w domu, to ja już wiem, czemu Pat w niewielkiej części swojego przestronnego domostwa mieszka wraz z rodziną. Po prostu musi się barykadować przed kotami, które dyszą żądzą mordu przy użyciu ogonów. Chyba nawet na noc żelazne kraty opuszczać trzeba w drzwiach, żeby się nie przedarły...
Dla wszystkich trochę zimy warszawskiej:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Pobiegłyśmy z Kredką do lasu, gdzie jak zwykle o tej porze spokój, kilku spacerowiczów, dwóch rowerzystów i sarenka
No, po przeczytaniu tych "mądrości" na temat kota w domu, to ja już wiem, czemu Pat w niewielkiej części swojego przestronnego domostwa mieszka wraz z rodziną. Po prostu musi się barykadować przed kotami, które dyszą żądzą mordu przy użyciu ogonów. Chyba nawet na noc żelazne kraty opuszczać trzeba w drzwiach, żeby się nie przedarły...
Dla wszystkich trochę zimy warszawskiej:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA