Bry.
Jakoś bardziej mi leży torebka mała z klapką.
Wyprodukowałam na obiad racuchy, a że to był mały pojemnik jogurtu i niewiele ich wyszło, to teraz mie ssie. Muszę dać nura do lodówki, może złapię jakiegoś pingwina... ostatnio nie przykładam się nadmiernie do aprowizacji. NIE MA NIC SŁODCIEGOOOOOOOOOOOOOOOOO
Jakoś bardziej mi leży torebka mała z klapką.
Wyprodukowałam na obiad racuchy, a że to był mały pojemnik jogurtu i niewiele ich wyszło, to teraz mie ssie. Muszę dać nura do lodówki, może złapię jakiegoś pingwina... ostatnio nie przykładam się nadmiernie do aprowizacji. NIE MA NIC SŁODCIEGOOOOOOOOOOOOOOOOO