Basiu jestem pełna uznania dla Ciebie ,na naszej ulicy nie mamy żadnej latarni jak chcę otworzyć furtkę wieczorem to z latarką , żeby do dziurki trafić , no normalnie wiocha zapyziała , chyba na szkolenie się do Ciebie wybiorę jak urzędowe sprawy załatwić bo tych ani nie potrafię ani nie lubię 
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II