Pati mam propozycję.... Ty z tego Wrocławia weź kierunek na Łódź. Masz ferie, a u nas już pokój gościnny i łazienka są. Sama zobaczysz co tu jest zrobione. Przysięgam, że dębów nie mam, a ścian moja rączka nie dotknęła
Jak piszę, że zrobione, to mam na myśli, że ja tylko od wskazywania palcem jestem, a że czasem boli... taka już moja uroda od dziecka. Dziś mąż jedzie do lekarza po różniste skierowania dla mnie i ma też wziąć zlecenie na kule. Będzie mi łatwiej w te ciężkie dni łazić po domu.... Jutro będzie lepiej 
Był dzwonek do furtki... pewnie pan listonosz nasionka przyniósł..... Trudno, mąż odbierze na poczcie.
Był dzwonek do furtki... pewnie pan listonosz nasionka przyniósł..... Trudno, mąż odbierze na poczcie.