O to u nas dystrybucja ówczesnych farb rozłożyła się inaczej: większość podłóg w kolorze bordo, większość drzwi w kolorze rozwolnienia
ale wybór farb był zdecydowanie większy: był jeszcze taki łososiowo- różowy, coś jak sprane gacie, i obrzydliwie mdły zielony - takim osobiście malowałam lamperię w domu rodzinnym tak ze 30 lat temu
Basiu, te wszystkie kłody pod nogi to dla zahartowania: B. doceni 'zwykły' remont po tym, co go obecnie spotyka
Ja wierzę, że dacie radę, wiem przez co przechodzicie teraz, zresztą Ty już masz zaprawę, bo poprzedni domek też nie był nówka-sztuka od dewelopera, więc teraz tylko parę lat remontów i będziecie żyć jak szlachta
Basiu, te wszystkie kłody pod nogi to dla zahartowania: B. doceni 'zwykły' remont po tym, co go obecnie spotyka