aniaop pisze:
U mnie też wieje jak wściekłe, ale za to w pełnym słońcu. Z tym kibelkiem to martwię się o tyle ,że mój małżonek trochę waży... I zachodzę w głowę czy jak kupię ten za 140 zeta , to on te katusze wytrzyma...
znaczy kibelek nie mąż.Tego nawet diabeł nie ruszy.
U mnie też wieje jak wściekłe, ale za to w pełnym słońcu. Z tym kibelkiem to martwię się o tyle ,że mój małżonek trochę waży... I zachodzę w głowę czy jak kupię ten za 140 zeta , to on te katusze wytrzyma...
Mój waży koło setki (pewnie już więcej, ale nie chce się przyznać