Witajcie Laseczki sobotnio
Czytam, że nas przybywa w tempie tego tramwaju wspomnianego i dobrze. Im więcej tym weselej
Aniu kupiłaś następne ciekawe bombeczki. A tak w ogóle to myślałam, że śmigniesz nam zdjęcie ze służbowego spotkania
Małgosiu ucz się pilnie bo my tu kciuki trzymamy za Twoje egzaminy
Tematów było sporo. Ale jak przeczytałam, że wiele z Was miałoby niekiedy ambiwalentne odczucia np. w restauracji to zaraz mi się przypomniał pewien program z młodymi mamami które były delikatnie oburzone negatywnym przyjęciem przez pewnego pana któremu nie podobało się jak w restauracji, podczas posiłku, przewijała dziecka bo walnęło kupkę.
Jak by nie było rzecz naturalna ale dzieści lat temu nie przyszłoby mi do głowy zrobić taki manewr. Naprawdę stara się robię i pewne rzeczy chociaż niby naturalne wywołują we mnie pojawienie się niesmaku
Zapewne słyszałyście ostrą dyskusję w TV o nękaniu i braku empatii w kierunku mam i ich dziatwy w różnych życiowych sytuacjach.
Jest też pewna rzecz która mam nadzieję, że mnie ominie gdy zostanę babcią - że wnuczę będzie mi walić na "ty". Nie cierpię tego i mając tyle lat co mam nie wyobrażam sobie mówić do rodziców, babci, wujków, cioć bezosobowo lub na "ty".
Są osoby którym to nie przeszkadza i ok, przyjmuję to ale to jest zgoda osoby dorosłej a nie dziecka
Wysokie "C" też Wam przeszkadza
ło matulu to dziękujcie, że nie macie takich sąsiadów. Wibracje w głowie takie jak od tych nieszczęsnych maszyn na budowie 
A ja wczoraj miałam ochotę na żużel z patelni + surówka a na dzisiaj pirczy się ulubiona zupa eMa - grochówka
Lece pobuszować
bo pomyślicie żem już totalna zołza
Czytam, że nas przybywa w tempie tego tramwaju wspomnianego i dobrze. Im więcej tym weselej
Aniu kupiłaś następne ciekawe bombeczki. A tak w ogóle to myślałam, że śmigniesz nam zdjęcie ze służbowego spotkania
Małgosiu ucz się pilnie bo my tu kciuki trzymamy za Twoje egzaminy
Tematów było sporo. Ale jak przeczytałam, że wiele z Was miałoby niekiedy ambiwalentne odczucia np. w restauracji to zaraz mi się przypomniał pewien program z młodymi mamami które były delikatnie oburzone negatywnym przyjęciem przez pewnego pana któremu nie podobało się jak w restauracji, podczas posiłku, przewijała dziecka bo walnęło kupkę.
Jak by nie było rzecz naturalna ale dzieści lat temu nie przyszłoby mi do głowy zrobić taki manewr. Naprawdę stara się robię i pewne rzeczy chociaż niby naturalne wywołują we mnie pojawienie się niesmaku
Zapewne słyszałyście ostrą dyskusję w TV o nękaniu i braku empatii w kierunku mam i ich dziatwy w różnych życiowych sytuacjach.
Jest też pewna rzecz która mam nadzieję, że mnie ominie gdy zostanę babcią - że wnuczę będzie mi walić na "ty". Nie cierpię tego i mając tyle lat co mam nie wyobrażam sobie mówić do rodziców, babci, wujków, cioć bezosobowo lub na "ty".
Są osoby którym to nie przeszkadza i ok, przyjmuję to ale to jest zgoda osoby dorosłej a nie dziecka
Wysokie "C" też Wam przeszkadza
A ja wczoraj miałam ochotę na żużel z patelni + surówka a na dzisiaj pirczy się ulubiona zupa eMa - grochówka
Lece pobuszować