Kompostownik

zuzanna2418
09.01.2015 22:47:41

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2019588
Dziewczyny, no ja wiem, że nie każdemu, nawet wprawnemu, wszystko od razu wychodzi, o samodzielnym zrobieniu np. makowca ja jednak mogę sobie o najwyżej pomarzyć, noga jestem kulinarna i nie mam do gotowania serca ani tej lekkości i swobody w łączeniu składników. Jak już coś robię, to kurczowo trzymam się przepisu, W. przeciwnie: przeczyta przepis, albo nawet kilka w różnych źródłach na daną potrawę, a potem robi po swojemu. Dodam, że często podczas gotowania śpiewa pomocniczo różne dziwne utwory, ewentualnie mówi wierszyki typu: Jurek, ogórek, kiełbasa i sznurek. Kiełbasa uciekła, a Jurek do piekła...
Ale za to, jak Iwonka zauważyła, potrafi jedynie posługiwać się proporcjami przemysłowymi... Dzięki czemu już jakiś czas temu osiągnęłam wagę ubojową zmieszany

No, a teraz obiecana wycieczka, czyli cz.IV krajoznawcza. W zasadzie ta pora roku jest jedyną, kiedy możemy oddalić się z chaty, bo w ogrodzie raczej niewiele do roboty. W. zatem postanowił odwiedzić stolicę województwa czyli Lublin.
Pogoda nieźle rokowała od samego ranka:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Deszcz spłukał większość śniegu, a na badylach zostawił krople, lśniące w porannym słońcu.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Po śniadaniu ubraliśmy się porządniej, W. nawet się ogolił, zwierzakom zostawiliśmy dom na głowie i pojechaliśmy. Pogoda cały czas utrzymywała się prawie wiosenna. Do Lublina od nas jest jakieś 100km.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Droga może nie najwygodniejsza, ale ruch mały, a nam się nie spieszyło.
A teraz część dedykowana Misi bardzo szczęśliwy



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Koniec dedykacji wesoły

Do Lublina wjechaliśmy po małych zawirowaniach na luksusowej, wszelako nie do końca wystarczająco oznakowanej obwodnicy. Auto zostawiliśmy na parkingu, a sami udaliśmy się w poszukiwaniu informacji turystycznej, którą znaleźliśmy u wejścia na Stare Miasto. Dostaliśmy mapki i wskazówki, co można dziś zobaczyć. Postanowiliśmy poszwendać się po Starówce, potem przejść trasą podziemną, a na końcu zwiedzić muzeum w Zamku Lubelskim. Kamienice na Starówce bardzo klimatyczne, niewielu spacerowiczów. Masa knajpek, które zapełniają studenci, których teraz nie było z powodu okresu świątecznego. Weszliśmy na piwo i herbatę do Domu Złotnika. Potem udaliśmy się na kontynuację spaceru. Kilka fotek:

Wejście Bramą Krakowską.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Zdjęcia jakichś osób, być może dawnych mieszkańców, wyeksponowane w oknach niektórych kamienic



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Kamienica przy rynku



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Kamienica Konopniców (ta niebieska). Powstała w XVI w. Obecnie jest tu przedszkole.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jedna z restauracji



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wieża Trynitarska



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Kolejna kamienica



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pod nią szopka, gdzie odbywał się koncert kolęd.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Brama Grodzka, tędy na Zamek.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Zamek Lubelski, wykorzystywany przez różne totalitarne władze na przestrzeni lat jako miejsce kaźni i więzienie...



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Uliczka staromiejska



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pogoda gwałtownie zrobiła zwrot i zaczął sypać gęsty śnieg. Dotarliśmy do teatru im. H.Ch. Andersena i do punktu widokowego, skąd niestety guzik było widać, tylko śnieg. No, jednak coś tam widać wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Postanowiliśmy przeczekać w kawiarni Trybunalska, a na 14.00 mieliśmy zaplanowane przejście trasą podziemną od dawnego Trybunału do dawnej Fary. Trasa z przewodnikiem poprowadzona dawnymi podziemnymi składami towarowymi kupców lubelskich połączona z demonstracja kilku makiet z różnych okresów historycznych Lublina. Na koniec przedstawienie jednego z największych pożarów miasta z 1719 r. Naprawdę fajnie zrobione, siedzi się przed makietą miasta, światło gaśnie, narrator głosem Wisławy Szymborskiej opowiada o słonecznym letnim poranku w mieście, kiedy powoli świergotanie ptaków milknie, budzą się kupcy, mieszczanie i Żydzi, w tle odgłos rosnącego gwaru ulicznego, tętent kopyt końskich, pokrzykiwania sprzedających. W dzielnicy Żydowskiej w synagodze przejmujący śpiew kantora zostaje przerwany gwałtownie przez pełne przerażenia okrzyki: pożar! pali się! Nagły zgiełk, tumult, płacz i zawodzenie, światła imitujące płomienie. Na końcu z Klasztoru Dominikanów wychodzi procesja z relikwiami i głośno odmawiają modlitwy o ocalenie miasta.

Wyszliśmy przy placu po Farze i poszliśmy do Zamku. Tam w muzeum obejrzeliśmy kaplicę zamkową, gdzie ściany pokrywają freski bizantyjsko-ruskie wykonane na polecenie Władysława Jagiełły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Na wystawie malarstwa i sztuki ludowej, o radości! Nasz kochany Albiczuk! bardzo szczęśliwy



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



A w sali z ozdobami świątecznymi i zabytkowymi szopkami choinka:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Były też meble i elementy wystroju wnętrz



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



oraz rozliczne obrazy,



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



W. oczywiście zainteresowały szable, miecze, karabiny, pistolety etc.

Wyszliśmy po zmroku na dziedziniec zamkowy. Oświetlony donżon to najstarsza część zamku.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wejście do zamku



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Siedziba prezydenta miasta



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jeszcze tu wrócimy wesoły

Wykończeni wsiedliśmy do samochodu i wyjechaliśmy z miasta udając się w kierunku na Białystok. Daleko nie ujechaliśmy, okazało się wpierniczyliśmy się w jakiś gigantyczny korek, jak się potem okazało, spowodowany wypadkiem na śliskiej drodze. Sterczeliśmy w sznurze samochodów jakieś pół godziny, potem postanowiliśmy zawrócić i szukać jakiegoś objazdu. Okazało się, że objazd owszem jest, przez Rokitno, ale także zaklopsowany. Policjant kierujący wszystkich nadjeżdżających na ten właśnie objazd pocieszał nas, że tu ruszy się szybciej niż na trasie. Ustawiliśmy się zatem w kolejce i żółwim tempem posuwaliśmy się o parę metrów. Po drodze zobaczyliśmy, z czego wynikł korek: dwa TIRy wpadły w poślizg na totalnie zalodzonej drodze. Minęły ich chyba trzy piaskarki, ale żadna nie wypluła z siebie ani grama piasku z solą. Kierowcy ukraińscy i rosyjscy wykazali się solidarnością i mając swoje zapasy piachu, posypywali nawierzchnię. Dojechaliśmy w końcu do trasy, która zaprowadziła nas do Lubartowa, potem do Radzynia a potem do nas.Ostatni kawałek drogi przebyliśmy w zawiei śnieżnej. Dotarliśmy z uczuciem ulgi do domu, jednak na klejenie pierożków było już za późno, ale co się odwlecze, to w c.d.n. opiszę.wesoły
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!