Ludzie są straszni. Sprzedawać dom z bałaganem
gdy sprzedawaliśmy dom Babci wysprzątaliśmy go na błysk, ale przez lata nazbierało się w nim wiele rupieci i trzeba było oddzielić rzeczy bez wartości i zbędne, od tych użytecznych lub cennych. Niby dom sprzedawał brat, ale cała rodzina zjechała się na miejsce i równo pracowała. Ja miałam najlepiej, bo byłam 4 miesiące po porodzie z dzieckiem w wózku więc zajmowałam się oceną, co wyrzucić, a co zabrać. Podobnie wysprzątałam kolejne sprzedawane mieszkania. I pamietam, że w ostatnim agentka przejmująca mieszkanie była w szoku, że jest tak czysto. Więc może zostawienie bałaganu to jednak norma...
Dach jest ewidentnie do ocieplenia. Ale fajnie, że na strychu są okna
Dach jest ewidentnie do ocieplenia. Ale fajnie, że na strychu są okna