Asiu jak byś poczekała dwa lata z narodzinami to byłabyś równolatką z moją córką.
Minehahy pewnie nie kupisz ale Dorotkę chyba łatwiej będzie nabyć. Jak czytam opisy obu gatunków to nasze róże wykazują trochę cech jednego a trochę drugiego rodzaju. Np. Minehaha powinna być odporna na choroby a Dorotka lubi mączniaka - nasze bardzo łatwo łapią plamistość a i mączniaka także mimo oprysków chemią. Dorotka powinna mieć pędy do 2-3 metry. Nasze mają i po 8 metrów. Pachną odrobinę i to nie zawsze. Jak je pielęgnuję to zbytnio nie myślę jaką różę czyszczę po kwitnieniu, gdy obcinam kolejną setkę przekwitłych kwiatów i opatruję rany na rękach po kolcach.
Ewuniu Dorotkę Pat oczywiście znam. Jak można byłoby ja przeoczyć?
Minehahy pewnie nie kupisz ale Dorotkę chyba łatwiej będzie nabyć. Jak czytam opisy obu gatunków to nasze róże wykazują trochę cech jednego a trochę drugiego rodzaju. Np. Minehaha powinna być odporna na choroby a Dorotka lubi mączniaka - nasze bardzo łatwo łapią plamistość a i mączniaka także mimo oprysków chemią. Dorotka powinna mieć pędy do 2-3 metry. Nasze mają i po 8 metrów. Pachną odrobinę i to nie zawsze. Jak je pielęgnuję to zbytnio nie myślę jaką różę czyszczę po kwitnieniu, gdy obcinam kolejną setkę przekwitłych kwiatów i opatruję rany na rękach po kolcach.
Ewuniu Dorotkę Pat oczywiście znam. Jak można byłoby ja przeoczyć?
pozdrawiam, Janina