Dziękuję Wam za zrozumienie...
Ewciu renet nie szczepiłam, ale chyba warto by o tym pomyśleć. Wiesz jak to jest, na razie jabłek z nich co niemiara, to się nie myśli, co będzie kiedyś, zwłaszcza, jak się już nie ma trzydziestu lat
Znaczy co, kupić młode drzewka antonówki, jako podkładki i zaszczepić na nich zrazy z tych przedwojennych renet?
R. poprzycinał trochę gałęzi tego nieboszczyka, ale zaraz zrobiło się ciemno i nie dokończył. Ale jak się tak poprzyglądaliśmy, to może z tego kikuta byłaby pergola pod róże, taka jak u Zuzi w miastowym jest z akacjowych konarów...
A ja jednak pookrywałam wszystkie róże; z moich 98 sztuk tylko 44 wymagały okrycia i chwała im za to. Dostały kopczyki z kompostu, a część jeszcze ubranka z cisowych gałązek. Być może jutro R. przytnie cisy do końca, to resztę stroiszu wykorzystałabym na pozostałe róże po niedzieli.
Ewciu renet nie szczepiłam, ale chyba warto by o tym pomyśleć. Wiesz jak to jest, na razie jabłek z nich co niemiara, to się nie myśli, co będzie kiedyś, zwłaszcza, jak się już nie ma trzydziestu lat
Znaczy co, kupić młode drzewka antonówki, jako podkładki i zaszczepić na nich zrazy z tych przedwojennych renet?
R. poprzycinał trochę gałęzi tego nieboszczyka, ale zaraz zrobiło się ciemno i nie dokończył. Ale jak się tak poprzyglądaliśmy, to może z tego kikuta byłaby pergola pod róże, taka jak u Zuzi w miastowym jest z akacjowych konarów...
A ja jednak pookrywałam wszystkie róże; z moich 98 sztuk tylko 44 wymagały okrycia i chwała im za to. Dostały kopczyki z kompostu, a część jeszcze ubranka z cisowych gałązek. Być może jutro R. przytnie cisy do końca, to resztę stroiszu wykorzystałabym na pozostałe róże po niedzieli.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki