Margolcia_K pisze:
Hej dziewczynki. Janeczko, ten Twój jedenastostopniowy "dekalog"
to jakby specjalnie dla mnie. Na kompost włażę co dzień, ale sił na pisanie nie mam za wiele. I choć ja babcia emerytka, bez dzieci jestem, to czasu mam tyciu, tyciu i wole poczytać i ponapawać się niż odpowiadać i ustosunkowywać się do każdego postu. Wiem, wiem to wygodnictwo przeze mnie przemawia, ale ostatnio mam tyle zajęć, że doba mi się radykalnie skróciła.
Hej dziewczynki. Janeczko, ten Twój jedenastostopniowy "dekalog"
Margolciu ten jedenastostopniowy "dekalog" zgodnie z podpowiedzią Ani(aniamania) możemy nazywać undecim. Rozumiem doskonale Twoje wybory na spędzanie wolnego czasu. Możemy robić albo to albo coś innego i jakoś musimy ustalić sobie priorytety.
Gratulacje za pierwsze udane rękodzieła krawieckie. Pochwal się nimi jeśli możesz. Wyrazy podziwu za podjęcie się robienia skarpet - to już wyższa klasa dziergania i myślę, że po skarpetach to szal nie będzie aż tak trudny.
Genealogia wszystkich gałęzi rodziny to praca na lata. Na razie nie pytam o to bo wydaje mi się, że na następnych stronach ktoś już Cię o to zapytał.
Dziękuję za życzenia i mam nadzieję, że przyjęłaś do siebie także moje życzenia składane w tym wątku w Sylwestra.
pozdrawiam, Janina