Małgosiu, u mnie na prowincji manicure japoński a' 50 zeta za sztukę
...no ale w Poznaniu...
Moja kosmetyczka powiada, że na bardzo zniszczone proponowałaby 5 razy co tydzień; u mnie po pierwszym zabiegu ze względów obiektywnych była dłuższa przerwa (chyba ze trzy tygodnie), potem półtora i dalej już co tydzień, po trzecim widziałam już bardzo widoczną poprawę.
...no ale w Poznaniu...
Moja kosmetyczka powiada, że na bardzo zniszczone proponowałaby 5 razy co tydzień; u mnie po pierwszym zabiegu ze względów obiektywnych była dłuższa przerwa (chyba ze trzy tygodnie), potem półtora i dalej już co tydzień, po trzecim widziałam już bardzo widoczną poprawę.
Pozdrawiam zielono - Ewa