A to sporo Ci tego śniegu musiało napadać
U nas niby sypał jak wściekły, ale krótko. Pobielone wszystko, ale nic tym nie okryję. A jak tam winogrona? Będziesz jakoś zabezpieczać? Ja pomyślę o tym jak mróz odpuści, oby nie było za późno.
Pozdrawiam Aga