Janeczko piękne zdjęcia! Ja żurawie tylko słyszę na wsi, ale podglądać się nigdy nie dały!
Małgosiu Fajną masz rodzinkę dwu- i czteronożną
Burkowi widzę, żadna rehabilitacja niepotrzebna 
Misiu najlepiej zadzwoń i się upewnij, czym zwyczajowo karmią "świntucha"
U nas mróz trzyma, W. ugotował gar bigosu z resztkami mięs i wędlin i cieszy się, że można go zamrozić na tarasie
Podobno za to ślisko na drogach i chodnikach...
Małgosiu Fajną masz rodzinkę dwu- i czteronożną
Misiu najlepiej zadzwoń i się upewnij, czym zwyczajowo karmią "świntucha"
U nas mróz trzyma, W. ugotował gar bigosu z resztkami mięs i wędlin i cieszy się, że można go zamrozić na tarasie
Podobno za to ślisko na drogach i chodnikach...