EwaM pisze:
Bry.
Mogę podzielić się pilnikiem w gardle i sznapsbarytonem, jest ktoś chętny?
Bry.
Mogę podzielić się pilnikiem w gardle i sznapsbarytonem, jest ktoś chętny?
A nie, dziękuję, co prawda moje gardło w lepszym stanie, ale też zmierza w tym kierunku, więc sama sobie poradzę
Wczoraj Mikołaj udany ambiwalentnie...Sarulka dopadł - prawdopodobnie z ekscytacji i stresu, nagły rzut przeziębienia, w kwadrans z lekko zasmarkanej dziewczynki zmieniła się w rozhisteryzowane chore dziecko
A Wy grzeczni byliście? Mikołaj docenił starania?
u nas też straszą gołoledzią...przez okno nie widać, ale chyba nie ma, bo by co rusz słuchać było pisk opon na skrzyżowaniu
No to co? Mikołajowa kawa/herbata na dzień dobry?
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
[ zdjęcie ze strony arraytheday.com ]