A ja tak trochę Andrzejkowo. Tłucze mi się po głowie wierszyk na tę okazję.
Przez starego klucza uszko
Wosk lejemy cienką strużką
Zobacz wyszło mi serduszko,
a Tobie koszula z muszką.
Co nam żółty wosk wywróży
Gdy na cień spojrzymy dłużej?
Może będą to podróże?
Może życia liczne burze?
W żart obróćmy te obrazy,
Z wosku dziwne bohomazy.
Jeszcze wiele nam się zdarzy,
Zanim zdąży się wymarzyć .
Przez starego klucza uszko
Wosk lejemy cienką strużką
Zobacz wyszło mi serduszko,
a Tobie koszula z muszką.
Co nam żółty wosk wywróży
Gdy na cień spojrzymy dłużej?
Może będą to podróże?
Może życia liczne burze?
W żart obróćmy te obrazy,
Z wosku dziwne bohomazy.
Jeszcze wiele nam się zdarzy,
Zanim zdąży się wymarzyć .
Pozdrawiam, Ania