myudah pisze:
Nie wiem czy o takie działanie Pat chodziło.
Chyba zadowolona nie będzie.
Miało u niej popadać. Rzekłabym, że nie za mocny. Ostatnimi czasy mocno wiało, teraz to pikuś, ale chmurki poleciały migusiem.
Nie wiem czy o takie działanie Pat chodziło.
No właśnie...człowiek się stara, a wychodzi jak zawsze
Zrobiłam drugą częśc zakupów, kupiłam trochę gotowców do dekoracji kartek i zaoszczędziłam sporo kasy, nie kasując jednemu panu auta...zaparkowałam tak, że jemu i sobie złożyłam lusterka, byłam pewna, że bez szkód już stamtąd nie wyjadę, a tymczasem pan się objawił i zamiast mnie obwrzeszczeć za złożenie lusterka pokierował tak, że wyjechałam bez szwanku....ale spociłam się jak mysz