Maryś ale Ci przyszło
Tu się cieszysz, że są korzonki ....ale co z nią zrobić... Zapewne nie wsadzaj do ogródeczka bo zmarzną.
Wsadź każdą do doniczki i staraj się przechować w miejscu gdzie nie będzie zbyt gorąco np. jakiś korytarz.
Pewnej zimy trzymałam w miejscu gdzie przechowuję pelargonie a to miejsce do ciepłych nie należy. Miałam straty ale i tak mnie cieszyło, że coś przeżyło
Od czasu do czasu, ale niezbyt wiele (żadne kąpiele), podlewaj do spodeczka (nie bezpośrednio na kwiatki, ziemię)
Powodzenia
Tu się cieszysz, że są korzonki ....ale co z nią zrobić... Zapewne nie wsadzaj do ogródeczka bo zmarzną.
Wsadź każdą do doniczki i staraj się przechować w miejscu gdzie nie będzie zbyt gorąco np. jakiś korytarz.
Pewnej zimy trzymałam w miejscu gdzie przechowuję pelargonie a to miejsce do ciepłych nie należy. Miałam straty ale i tak mnie cieszyło, że coś przeżyło
Od czasu do czasu, ale niezbyt wiele (żadne kąpiele), podlewaj do spodeczka (nie bezpośrednio na kwiatki, ziemię)
Powodzenia