Asiu też robię Riccotę. Ostatnio przerobiłam ją na Tzatziki. Wyszły delikatne, ale smaczne.
Ja serwatkę wykoezystuję często do pieczenia chleba, albo zostawiam w lodówce trochę i pijemy ją.
Białego barszczu jeszcze nie robiłam na niej. Kiedyś spróbuję.
Małgosiu dziękuję.
Janka Solankę robi się według uznania. W zależności jak słone serki chcesz mieć. Ja nie lubię za mocno słonych więc daję ok. 1 łyżki na litr wody i trzymam te duże serki 6 godzin, mniejsze krócej. Tym razem zrobiłam o połowę slabsze bo dawałam na noc do solanki.
Ja też jetem ciekawa jak Asia robi Riccotę, bo są różne wersje. Mi pierwsze nie wychodziły, dopiero teraz mi wyszła.
Ja serwatkę wykoezystuję często do pieczenia chleba, albo zostawiam w lodówce trochę i pijemy ją.
Białego barszczu jeszcze nie robiłam na niej. Kiedyś spróbuję.
Małgosiu dziękuję.
Janka Solankę robi się według uznania. W zależności jak słone serki chcesz mieć. Ja nie lubię za mocno słonych więc daję ok. 1 łyżki na litr wody i trzymam te duże serki 6 godzin, mniejsze krócej. Tym razem zrobiłam o połowę slabsze bo dawałam na noc do solanki.
Ja też jetem ciekawa jak Asia robi Riccotę, bo są różne wersje. Mi pierwsze nie wychodziły, dopiero teraz mi wyszła.