Dziewczynki, dokończyłam dziś malowanie belek ganku, razem z krokwiami, a takie wysokości miałam do obróbki, że sama nie wiem, jak ja tam wlazłam. Drabina mi się letko gibała, ale zrobiłam blokadę - prawą ręką malowałam, a lewą, przełożoną przez grubą poziomą belkę, trzymałam szczyt drabiny, blokując przechył.
Wczoraj 12.00-16.00, dziś: 12.00-17.00. Zdycham.
Dla resetu leżę z piwem i laptopem.
Justynko, niestety, pałeczek nie robiłam prawie wcale, jedynie bukieciki, a i to nie na sprzedaż. Wierzcie czy nie - nie miałam czasu! Z roku na rok mam plany, że wreszcie zacznę coś sprzedawać z tej lawendy i wychodzi na to, że ja się do tego chyba nie nadaję.
A z tego zmęczenia jakieś rozżalenie mnie ogarnia i myślę sobie: czy mnie ktoś kiedyś zaprosi na święta? Czy święta to tylko ja, u mnie i wszystko tymi ręcami?
Wczoraj 12.00-16.00, dziś: 12.00-17.00. Zdycham.
Dla resetu leżę z piwem i laptopem.
dzastek12 pisze:
Małgosiu robiłaś kiedy lawendowe hm pałeczki i napomykałaś że może będziesz je sprzedawać, czy robisz to bo chętnie kilka szuk bym kupiła
Małgosiu robiłaś kiedy lawendowe hm pałeczki i napomykałaś że może będziesz je sprzedawać, czy robisz to bo chętnie kilka szuk bym kupiła
Justynko, niestety, pałeczek nie robiłam prawie wcale, jedynie bukieciki, a i to nie na sprzedaż. Wierzcie czy nie - nie miałam czasu! Z roku na rok mam plany, że wreszcie zacznę coś sprzedawać z tej lawendy i wychodzi na to, że ja się do tego chyba nie nadaję.
A z tego zmęczenia jakieś rozżalenie mnie ogarnia i myślę sobie: czy mnie ktoś kiedyś zaprosi na święta? Czy święta to tylko ja, u mnie i wszystko tymi ręcami?
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki