Właściwie ta ich kontrola to mi potrzebna, jak umarłemu kadzidło. Prawie mnie już nie boli, wczoraj rozsypałam w lawendzie 5 worów dolomitu i w ogóle - latam! No, prawie.
Na szczęście nie jest to sprawa, z którą trzeba by było płacić za prywatną wizytę.
Na szczęście nie jest to sprawa, z którą trzeba by było płacić za prywatną wizytę.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki