i dwa promile we krwi pacjentki jutro rano

dobra tatuś raczył się pojawić i zabrał panny do kapieli...konczę zlecenie i idę ogarnąć się ze wszystkim. Mam prehistoryczny telefon bez dostepu do niczego więc ze szpitala nie bedę się odzywać internetowo, ale dam znać przez kogoś, czy i jak zyjemy

Dzięki za kciuki, trzymajcie nadal...za matkę głównie, bo córka ma wszystko w nosie i luz jak upalony hippis

Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2